Agrowłokniny nie tylko na mrozy

Opublikowane przez Redakcja 10/01/2012 0 Komentarzy 601 odsłon

Doświadczeni ogrodnicy doskonale zdają sobie sprawę ze znaczenia właściwego okrycia roślin, które powinno chronić przed spadkiem temperatury i działaniem szkodliwych czynników, jednocześnie zapewniając odpowiedni poziom wilgotności i nasłonecznienia.

Materiałem idealnie spełniającym te kryteria wydają się być coraz powszechniejsze i dostępne już w rozmaitych wariantach agrowłókniny. Są na tyle lekkie by nie obciążać i nie uszkadzać roślin, a jednocześnie zapewniać właściwą osłonę i ochronę, jednak należy je odpowiednio dobrać. Najpopularniejsze wydają się być agrowłokniny zimowe, zapobiegające wyziębianiu roślin, głównie tych wrażliwych na spadki temperatury, a w szczególności, gdy dodatkowo narażone są na podmuchy wiatru, zwłaszcza podczas bezśnieżnych zim. Agrowłonina zimowa zakładana jest już podczas pierwszych przymrozków, a usuwana gdy takie ryzyko zostanie całkowicie zażegnane.

Nieco inne agrowłókniny stosuje się by przyspieszyć wzrost roślin i uzyskanie plonów, szczególnie w przypadku warzyw np.: kapusty, sałaty, nowalijek. Przykrywa się je bezpośrednio po zasianiu, najlepiej gdy gleba jest wilgotna, w sposób nie krępujący i nie obciążający rosnących sadzonek, które będą się przecież powiększać. Przed podrywaniem pokrycia przez wiatr uchronią zabezpieczenia w postaci kopczyków ziemi, czy nawet kamieni.

Agrowłoknina może równie dobrze zostać wykorzystana do ściółkowania gleb, które zabezpiecza rozwojowi chwastów i ogranicza dostęp szkodników. Zwykła folia tunelowa wypada w tym porównaniu gorzej, ponieważ nie przepuszcza wody i nie chroni przed jej niedoborami, co jest istotne szczególnie w uprawie pomidorów, ogórków, papryki – typowo ciepłolubnych warzyw.

Przy obecnej konkurencji na rynku dobór właściwego okrycia nie stanowić powinien większego problemu, zarówno dla tych bardziej jak i mniej wprawionych ogrodników.

Dodaj Komentarz